Malta wyspa zalana słońcem- moje prelekcje.

 W mijającym miesiącu miałam trzy prelekcje, dwie na UTW i jedną w Osiedlowym Domu Kultury Malwa. Przygotowywanie takich wystąpień pochłania dużo czasu.  Po pierwsze kontent, jak to się mówi nowocześnie czyli zawartość merytoryczna, a potem  zdjęcia, filmy, nagłówki, podtytuły, ewentualnie podcasty. Mam znajomych w sklepie komputerowym, z którym współpracujemy od lat, zwykle mi pomagają💓. Jeszcze mój praktykant z czasów pandemii również jest pomocny. Głównie proszę o szybkie zgrywanie zdjęć na różne foldery. A np. teraz z Malty miałam kilka płyt z 20 lat oraz parę plików z laptopu. Treść merytoryczną sama przygotowuję. Prelekcja trwa 1.5 godziny, a ja cały czas mówię, jak karabin maszynowy. Taką mam skłonność, żeby jak najwięcej wiedzy przekazać i w ciekawy sposób. Sama wiele razy pisałam o Malcie i mam gotowe teksty, wypytuję też ludzi na ten temat. Wiem, co mnie się podobało, ale moja sytuacja była kiedyś bardzo komfortowa. Jeździłam do ówczesnego narzeczonego, potem męża, który pracował na statku archeologicznym. Moja wiedza o Malcie pochodziła prawie  z najważniejszego źródła👍

Dwie prelekcje były o Malcie, jedna na UTW, duga  na temat literatury islandzkiej na seminarium literackim też na  UTW.

Ciągle  wspominam Islandię i z dużą przyjemnością przygotowałam prelekcję o literaturze kraju z podkreśleniem twórczości jedynego laureata Nagrody Nobla, Halldora Laxnessa. Dużo miejsca poświęciłam też sagom. Pisarz zajmował się  problematyką dziedzictwa kulturowego Islandczyków, jakim były sagi staroislandzkie. Miały one takie znaczenie, że trudno już dziś rozstrzygnąć, czy sagi są dziełem narodu, czy też może naród wiedzie swój ród z tej właśnie literatury.  Rozmawialiśmy też o kryminałach islandzkich oraz serialach Netflixu typu Katla czy  Trapped- Uwięzieni. Mój T-shirt pochodził z muzeum pisarza i miał napis: Whoever doesn`t live without poetry cannot survive here on earth- ktokolwiek  żyje bez poezji, nie przetrwa na tej ziemi.

Poniżej zamieszczam recenzję na temat spotkania w ODS Malwa, która ukazała się w Krzakkulturalny  Dodaję parę moich zdjęć. Muszę również przyznać, że prelekcje traktuję jako doskonałe ćwiczenie pamięci, co w wieku senioralnym jest bardzo przydatne😀. Z trudem przyzwyczajam się do świadomości bycia w wieku senioralnym. Dlatego cały czas pracuję w niewielkim wymiarze godzin👍👏

Osiedlowy Dom Społeczny „Malwa” w Ostrowcu Świętokrzyskim cyklicznie organizuje spotkania z ciekawymi ludźmi. Spotkania te dotyczą różnych dziedzin życia. Także turystyki. 26 lutego 2026 roku odbyło się kolejne z nich – z Alicją Wilson, anglistką, blogerką i podróżniczką.

Alicja Wilson (z prawej) opowiada o Malcie. Fot. Krzysztof Krzak

Alicja Wilson spotkała się z miłośnikami bliższych i dalszych podróży już po raz drugi. W poprzedniej swojej opowieści prezentowała najbardziej na północ Europy wysuniętą wyspę, jaką jest Islandia. Tym razem zabrała słuchaczy na południe, na Maltę. To „wyspa zalana słońcem”, jak podkreślono w tytule spotkania. I nie ma w tym przesady, bowiem na Malcie słońce świeci blisko 300 dni w roku. Pewnie z tego powodu wzrasta zainteresowanie wyspą jako miejscem turystycznych i wypoczynkowych wyjazdów. Dość wspomnieć, ze w ubiegłym roku kraj zamieszkały przez niecałe 600 tysięcy obywateli odwiedziło ponad 4 miliony przyjezdnych. Jak zaznaczyła Alicja Wilson Polacy stanowią trzecią (po Anglikach i Włochach) grupę przyjeżdżających na Maltę turystów (w 2025 roku przyjechało tam prawie 400 tysięcy naszych rodaków).

Fot. Krzysztof Krzak

Trudno się dziwić temu zainteresowaniu, bowiem to niewielkie wyspiarskie państwo – miasto oferuje wiele atrakcji. Alicja Wilson, która Maltę odwiedza stosunkowo regularnie od kilkunastu lat, niezwykle interesująco opowiadała o historii Malty, która na przestrzeni wieków (cywilizacja zaczęła się tam rozwijać blisko 7 tysięcy lat temu, a znajdujące się tam megalityczne świątynie są starsze od egipskich piramid)przechodziła różne etapy rozwoju, przechodząc przez ręce Fenicjan, Rzymian, Arabów, Włochów, Zakonu Maltańskiego, Francuzów i Anglików. To znajduje swoje odbicie w języku, architekturze i kulturze Malty.

Ale nie tylko historia była przedmiotem opowieści Alicji Wilson – także dzień dzisiejszy tego wyspiarskiego kraju. Pomogły jej w tym bardzo liczne zdjęcia zabytków, klimatycznych miejsc, takich jak stolica La Valletta i Mdina wykonanych podczas poszczególnych pobytów, a prezentowane z pomocą córki Dominiki. Prelegentka zdradziła też wiele informacji, których trudno znaleźć w przewodnikach turystycznych. Można też było zobaczyć (ale i dotknąć) pamiątki charakterystyczne dla Malty i dwóch innych wysp, tworzących wraz z nią archipelag Wysp Maltańskich, czyli Gozo i Comino (tę ostatnią zamieszkują… 2 osoby).

Pamiątki z Malty. Fot. Krzysztof Krzak

Należy przypuszczać, że wielu słuchaczy barwnej opowieści Alicji Wilson zdecyduje się na odwiedzenie Malty, tym bardziej, że pod względem ekonomicznym jest ona dostępna dla średnio zamożnego Polaka.

Patrycja była w zeszłym roku na Malcie


Były włoskie delicje udające maltańskie i turecka herbata

Z moimi dawnymi uczniami. Grzesiu z początku kariery😁
                                       Też odwiedził Maltę.
 Nasza późniejsza refleksja z komentarzy na fb dotyczyła min. procentowej ilości turystów polskich na Malcie w roku 2025 w odniesieniu do ogółu i było to  ponad 10% populacji, a nasze spotkanie odwiedziło 4 osoby, które podróżowały na Maltę w zeszłym roku. Też ponad 10% ogółu.  W tym jedna pani, która pierwszy raz leciała samolotem.  Poniżej w żółtej bluzce.
Wszyscy mieli doskonałe wrażenia z obu imprez👍👏💓 a ja cieszę się bardzo, że mam taką ciekawą nową pracę. Remek z aparatem robił bardzo profesjonalne zdjęcia. Może dostanę potem.

A wy, jakie macie dobre patenty na senioralne lata? A ci młodsi, czy w ogóle zastanawiają się nad upływaniem życia? Nawet, gdy skończyłam 60 lat, planowałam  wszystko  jak młoda kobieta. Jedno wiem na pewno, że najważniejsze są środki finansowe, wtedy i zdrowie lepsze. Na to trzeba  zarabiać w kwiecie wieku. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Echa Edo, przebłyski Meiji- w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej.

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie- romantyczne memento w ostrowieckiej bibliotece.

Dariusz Miliński- Wystawa Malarstwa i Rysunku w Gryfowie Śląskim.